|
| Statystyki |
Liczba osób które odwiedziły WSM:
1409
|
Liczba osób które skomentowały Zgromadzenie WSM:
6
|
|
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Wędrowca:
6
|
|
Księga gości |
|
|
piątek, 08 grudzień 2006, 14:16
Niepokalane Poczęcie Najświętrzej Maryi Panny
|
Prawda o Niepokalanym Poczęciu Maryi jest dogmatem wiary. Ogłosił go uroczyście 8 grudnia 1854 r. bullą Ineffabilis Deus Pius IX. Uczynił to w Bazylice św. Piotra w Rzymie w obecności 54 kardynałów i 140 arcybiskupów i biskupów. Pisał on tak:
Ogłaszamy, orzekamy i określamy, że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia - mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmocnego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego - została zachowana nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną i dlatego wszyscy wierni powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć.
Tym samym kto by tej prawdzie zaprzeczał, sam wyłączyłby się ze społeczności Kościoła, stałby się odstępcą i winnym herezji.
Maryja od momentu swojego poczęcia została zachowana nie tylko od wszelkiego grzechu, którego mogłaby się dopuścić, ale również od dziedziczonego przez nas wszystkich grzechu pierworodnego. Stało się tak, chociaż jeszcze nie była wtedy Matką Boga. Bóg jednak, ze względu na przyszłe zbawcze wydarzenie Zwiastowania, uchronił Maryję przed grzesznością. Maryja była więc poczęta w łasce uświęcającej, wolna od wszelkich konsekwencji wynikających z grzechu pierworodnego (np. śmierci - stąd w Kościele obchodzimy uroczystość Jej Wniebowzięcia, a nie śmierci). Przywilej ten nie miał tylko charakteru negatywnego - braku grzechu pierworodnego; posiadał również charakter pozytywny, który wyrażał się pełnią łaski w życiu Maryi.
Historia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu jest bardzo długa. Już od pierwszych wieków chrześcijaństwa liczni teologowie i pisarze wskazywali na szczególną rolę i szczególne wybranie Maryi spośród wszystkich ludzi. Ojcowie Kościoła nieraz nazywali Ją czystą, bez skazy, niewinną. W VII wieku w Kościele greckim, a w VIII w. w Kościele łacińskim ustanowiono święto Poczęcia Maryi. Późniejsi teologowie, szczególnie św. Bernard i św. Tomasz z Akwinu zakwestionowali wiarę w Niepokalane Poczęcie Maryi, ponieważ - według nich - przeczyłoby to dwóm innym dogmatom: powszechności grzechu pierworodnego oraz konieczności powszechnego odkupienia wszystkich ludzi, a więc także i Maryi. Ten problem rozwikłał w XIII w. Jan Duns Szkot, który wskazał, że uchronienie Bożej Rodzicielki od grzechu pierworodnego dokonało się już mocą odkupieńczego zwycięstwa Chrystusa. W 1477 papież Sykstus IV ustanowił w Rzymie święto Poczęcia Niepokalanej, które od czasów Piusa V (+ 1572 r.) zaczęto obchodzić w całym Kościele. W czasie objawień w Lourdes w 1858 r. Maryja potwierdziła ogłoszony zaledwie cztery lata wcześniej dogmat. Bernardecie Soubirous przedstawiła się mówiąc: "Jestem Niepokalane Poczęcie".
Kościół na Wschodzie nigdy prawdy o Niepokalanym Poczęciu Maryi nie ogłaszał, gdyż była ona na Wschodzie powszechnie wyznawana i praktycznie nie miała przeciwników. Warto zwrócić uwagę, że teologia rozróżnia niepokalane poczęcie i dziewicze poczęcie. Niepokalane poczęcie dotyczy ustrzeżenia Maryi od chwili Jej poczęcia od grzechu pierworodnego (przywilej, cud w porządku moralnym). Dziewicze poczęcie polega natomiast na tym, że Maryja poczęła w sposób dziewiczy "za sprawą Ducha Świętego" Boga-Człowieka, Jezusa Chrystusa (przywilej, cud w porządku natury).
Kościół Wschodni ustalił tylko jeden typ ikonograficzny w X w. Obraz przedstawia spotkanie św. Joachima ze św. Anną przy Złotej Bramie w Jerozolimie. W tym bowiem momencie według tradycji wschodniej miał nastąpić moment poczęcia Maryi. Ikonografia zachodnia jest bogatsza i bardziej różnorodna. Do najdawniejszych typów Niepokalanej (XV w.) należy Niewiasta z Apokalipsy, "obleczona w słońce". Od czasów Lourdes powstał nowy typ. Ostatnio bardzo często spotyka się także Niepokalaną z Fatimy. Dokoła obrazu Niepokalanej często umieszczano symbole biblijne: zamknięty ogród, lilię, zwierciadło bez skazy, cedr, arkę Noego.
Według kanonu 1246 Kodeksu Prawa Kanonicznego w dniu dzisiejszym mamy obowiązek uczestniczyć w Eucharystii. Jednakże na mocy dekretu Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów z 4 marca 2003 r. Polacy są zwolnieni z tego obowiązku (ze względu na fakt, że nie jest to dzień ustawowo wolny od pracy). Nie jesteśmy zatem zobowiązani do udziału we Mszy św. i powstrzymania się od prac niekoniecznych. Jeśli jednak mamy taką możliwość - powinniśmy wziąć udział w Eucharystii.
|
|
Komentarzy:
4
|
|
niedziela, 26 listopad 2006, 18:03
Święty Józef z Nazaretu
|
Święty Józef z Nazaretu ( I wiek ) Oblubieniec NMP Święty Józef jest jednym z najbardziej czczonych w Kościele świętych. O nim i jego życiu wiemy tylko tyle, ile podają nam Ewangelie. Mateusz podaje, że pochodził z królewskiego rodu Dawida. Był cieślą, i – o ile można wywnioskować z przekazu biblijnego – prawym i dobrym człowiekiem. Pisze tak wprost Łukasz. O tym, jak zniósł macierzyństwo Maryi, możemy jedynie się domyślać. Opiekował się jednak Jezusem i Maryją troskliwie, przestrzegał przepisów prawa, chronił swoją rodzinę. Kiedy umarł – nie wiadomo. Domyślamy się, że wcześnie, bo podczas nauczania Jezusa ani razu nie został wspomniany. Jego rola w posłannictwie Jezusa jest jednak duża, bo to jemu anioł nie tylko objawił narodziny Jezusa, ale też przestrzegał i prowadził pośród zasadzek życiowych. To jego wybranie jest najlepszym świadectwem, że musiał być człowiekiem wyjątkowym. Hebrajskie imię Józef oznacza tyle, co "Bóg przydał". Prawdopodobnie w czasach Jezusa było bardzo popularne, i do dzisiaj jego popularność nie zmalała ze względu na św. Józefa. Ikonografia przedstawia Józefa jako starca, jednak najprawdopodobniej był młodzieńcem w pełni urody i sił. Najczęściej przedstawiany jest z Jezusem - bądź to maleńkim na ręku, bądź to trochę większym pomagającym mu w pracy. Poza tym jego atrybutami są: narzędzia cieśli, kij wędrowny, lilia.
|
|
Komentarzy:
2
|
|
niedziela, 26 listopad 2006, 17:58
Święty Joachim
|
Święty Joachim ( I wiek ) Nie wiemy, jak naprawdę nazywali się rodzice Najświętszej Maryi Panny. Ponieważ jednak źródła apokryficzne, jak: Ewangelia Jakuba, Ewangelia Pseudo-Mateusza i Księga Narodzenia Maryi, podają imiona Joachim i Anna, przyjęliśmy je jako imiona rodziców Maryi. Nie wiemy też nic o życiu św. Anny i św. Joachima. Jedynie wspomniane apokryfy podają, że św. Joachim pochodził z zamożnej rodziny z Galilei. Kiedy długo nie mógł doczekać się potomka, 40-dniowym postem na pustyni i modlitwą ubłagał Boga o miłosierdzie. Maryja jako 3-letnie dziecko miała zostać oddana na wychowanie do świątyni. Joachim podobno osierocił ją wcześnie. Kult św. Joachima na Wschodzie istniał już w IV/V wieku. Święto ku czci rodziców Maryi na Zachodzie wprowadzono dość późno, bo dopiero w X wieku. Przez jakiś czas święta Anny i Joachima były obchodzone oddzielnie – Joachima 16 sierpnia. Ostatnia reforma kalendarza (1969r.) przywróciła je z powrotem na jeden dzień. Relikwie św. Joachima zaginęły. Relikwia głowy św. Joachima, która znajduje się w jednym z kościołów w Kolonii, jest z całą pewnością nieautentyczna. Imię Joachim, z hebrajskiego Jehojaqim, oznacza "Bóg da umocnienie" lub, jak podają inne źródła, "przygotowanie Panu". Św. Joachim jest patronem par małżeńskich, ojców, dziadków, stolarzy i sprzedawców lnu.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
niedziela, 26 listopad 2006, 17:56
Święta Anna
|
Święta Anna ( I wiek ) Święta Anna była matką Najświętszej Maryi Panny. Ale tak naprawdę nie wiemy, jak miała na imię. Ewangelie na ten temat milczą, jedyne wiadomości czerpiemy z apokryfów: Ewangelii Jakuba, Ewangelii Pseudo-Mateusza i Księgi Narodzenia Maryi. Jednak ponieważ czcimy w Kościele rodziców Maryi, przyjęliśmy imiona wymienione przez te pisma. Podobno św. Anna pochodziła z Betlejem, została matką w późnym wieku, kiedy to modlitwami uprosiła sobie macierzyństwo, a Maryję, gdy miała 3 lata, oddano na wychowanie do świątyni. Nic więcej o niej nie wiemy.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
niedziela, 26 listopad 2006, 17:48
|
Sen Najświętrzej Maryi Panny
Zesłał Bóg Ojciec sen na Najświętszą Pannę, okrutny sen, proroczy sen, w którym ukazał Jej wszystkie męczarnie jedynego Syna od omdlenia w Ogrojcu do przybicia na krzyżu. Widziała, jak Go pojmali zdradzonego przez Judasza i skrępowanego sznurami wlekli przed sędziów, jak Go cierniową koroną wieńczyli, jak go do słupa kamiennego wiązali i znęcali się nad nim okrutnie, jak szydzili z Niego i wyrok śmierci Nań wydali. I widziała Matka boleściwa najsroższe dla siebie katusze, kiedy przybity do krzyża konał Jej Syn jedyny i kiedy Mu włócznią bok otworzono, a z rany krew z wodą wypłynęła na znak śmierci cielesnej. A potem widziała jeszcze, jak z krzyża martwe i umęczone ciało zdejmowano i dotykała je własnymi rękoma, i na łonie swym piastowała je znowu, jak ongi, gdy Jezus Jej Dzieciną był malutką, gdy nie miał rąk ani nóg gwoździami przebitych, cierniami uwieńczonej skroni, a w boku rany głębokiej. I wtedy usłyszała nad sobą głos słodki i czuły: – Matko, czy śpisz? Sen pierzchnął, a na jawie stał przy niej Syn Jej żywy we własnej osobie i pytał: o czym marzyła? – O męczeństwie Twoim i śmierci Twojej, Jezu mój – odrzekła. – Wszak o tym, Matko, prorocy przepowiadali i w Piśmie o tym stało od dawna, a teraz się wypełni to wszystko na świadectwo Bogu i prawdzie, Matko moja umiłowana! I wypełniło się wszystko, jako przepowiedziane było: niewinna krew Baranka bożego zmyła grzechy świata. Na Golgocie pod krzyżem stała Matka Siedmiobolesna; stała i ręce łamała, i spoglądała w górę nad ziemię, jak Syn Jej był wywyższony, i nie widziała nic, tylko Jego głowę zwieszoną w koronie cierniowej i oczy bielmem śmierci zachodzące, i usta posiniałe, a drżące błagalnym szeptem ofiary za katów swoich: – Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią! Nie wiedziała tylko, że kiedy konał na krzyżu Pan Jezus przybity, to z piekła wyrwało się całe wojsko szatanów: krążyło jak skłębiona chmura nad krzyżem, aby Boską duszę przemocą porwać z rozkazu Lucypera i powlec do niego, niby brankę w niewolę wziętą. Oblegały diabły krzyż i czatowały na ostatnie tchnienie Chrystusa, ale zuchwałość ich moc Boska ukarała ślepotą; jak nietoperze oślepione na słońcu, tak wysłannicy piekła z rozpaczą i wściekłością miotali się w powietrzu, tracąc wzrok i nie mogąc zobaczyć duszy Pana Jezusa. Oślepieni rozbijali się o ramiona krzyża i spadali jak ćmy od płomienia osmolone w otchłań piekielną, wyjąc i tarzając się u stóp Lucypera: – Nie widzimy Go! Nie widzimy nic! Ślepotą nas poraził! Więc sam Lucyper, gniewny, wściekły, straszny, rozwinął skrzydła, pazury zakrzywił, poleciał na Golgotę, wzniósł się nad krzyż Chrystusowy i ośmielił się na samym jego szczycie uczepić jak jastrząb czyhający na gołębia. Trząsł się z wściekłości i nienawiści piekielnej, kłami zgrzytał i dyszał żądzą pochwycenia duszy Zbawiciela Pana, usadowiony tuż nad Jego głową świętą i nietykalną. Pan Jezus podniósł oczy po raz ostatni, westchnął i do Boga Ojca zawołał: – Ojcze, w ręce Twoje oddaję ducha mojego! A Lucyper, spotkawszy gasnące spojrzenie Pana Jezusa, oślepł tej chwili tak samo od wzroku Jego, jak poprzednio najśmielsze jego posły oślepły; omroczyła go noc ciemna, jakiej nawet piekło w najgłębszych swych czeluściach nie kryło, strach go zdjął wielki, sromotny, przygnębiający, puścił krzyż i po omacku schwyciwszy tylko łotra po lewicy Chrystusowej i wisielca Judasza po drodze, runął w otchłań piekielną, gryząc pięści z bezsilnej rozpaczy i wstydu. Matka Boska stała pod krzyżem z najukochańszym uczniem Syna swego Janem i z Marią Magdaleną, i płakała... Wtedy jak obłok zerwało się stado jaskółek i zaczęło trzepotać w powietrzu skrzydełkami i żałośnie świergotać, niby płaczki łkające na pogrzebie: – Umarł, umarł, umarł! A z drugiej strony, jak szary tuman wzbiła się gromadka krzykliwych wróbli, ćwierkając tamtym na przekór: – Żyw, żyw, żyw! Słysząc to Żydzi wzięli włócznię i przebili bok Chrystusowi Panu i jako Matce Bożej się wyśniło, wypłynęła z rany krew z wodą. Nad głową Zbawiciela ukrzyżowanego splatał się i rozplatał jaskółczy wianek niby żałobna wstęga, a wróbliska przestraszone odleciały i odtąd w dzień świętych apostołów Szymona i Judy diabeł je łapie gromadnie i całymi korcami wsypuje do piekła. Z krwi, co ciekła z ran Chrystusowych, wyrosły białe lilie, a od krwawych łez Matki Bożej pordzewiały srebrne i złote listki storczyków, co rosły przy drodze wiodącej na Golgotę; tam zaś, gdzie padły łzy Marii Magdaleny, wytrysła z ziemi stokroć. Męczeństwo, boleść i żal po śmierci Pana Jezusa zapisały się na ziemi kwiatami, Bogu na chwałę, ludziom na pamiątkę.
Jest to fragment książki pt. "Królowa Niebios. Legendy o Matce Boskiej", napisanej przez Mariana Gawalewicza na kanwie dawnych wątków. Wydana po raz pierwszy w 1894 roku. |
|
Komentarzy:
0
|
|
niedziela, 26 listopad 2006, 17:40
NAJŚWIĘTSZA MARYJA PANNA
|
NAJŚWIĘTSZA MARYJA PANNA Maryja urodziła się kiedy jej rodzice - św. Joachim i św. Anna - byli już w podeszłym wieku. Istnieją legendy mówiące, że została oddana na wychowanie do świątyni. Jako młoda dziewczyna Maryja zaręczyła się z cieślą Józefem. Jeszcze przed ślubem zjawił się u niej archanioł Gabriel i oznajmił jej, że urodzi syna, który będzie Synem Najwyższego i któremu nada imię Jezus. Maryja zgodziła się na to. Józef, któremu we śnie anioł oznajmił o planach Bożych wobec Maryi, nie oddalił jej od siebie i zaopiekował się nią. Kiedy wyszło rozporządzenie cesarza Augusta o spisie ludności, Józef i Maryja udali się do Betlejem. Tam w ubogiej stajence, w której nocowali, Maryja urodziła Jezusa. Potem znów we śnie anioł oznajmił Józefowi, że czeka ich niebezpieczeństwo i że mają uciekać. Józef wziął swoją rodzinę i uciekł z nimi do Egiptu. Powrócili dopiero po śmierci okrutnego Heroda i osiedlili się w Nazarecie. Wiedli tam skromny żywot, opiekując się małym Jezusem. Kiedy Jezus zaczął nauczać, Matka Jego, Maryja towarzyszy Mu razem z innymi kobietami. Jest cicha i pokornie przyjmuje wszystkie zarządzenia Boże, zachowując je w swoim sercu. Po cichu też cierpi pod krzyżem swojego Syna. Po śmierci Jezusa Maryja prawdopodobnie zamieszkała u św. Jana apostoła, umiłowanego ucznia Jezusa. Źródła podają, że mieszkała do śmierci w Jerozolimie lub w Efezie. Epifaniusz podaje, że po śmierci Jezusa Maryja żyła jeszcze 24 lata; w chwili śmierci miałaby więc 72 lata. A oto święta ku Jej czci: - 1 Stycznia Oktawa Bożego Narodzenia – Świętej Bożej Rodzicielki - 2 Stycznia Ofiarowanie Pana Jezusa – Matki Bożej Gromnicznej - 11 lutego Objawienia Najświętszej Maryi Panny w Lourdes - 25 marca Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie - 26 kwietnia Matki Bożej Dobrej Rady - 3 maja Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski - 9 maja Matki Bożej Łaskawej - 13 maja Matki Bożej Fatimskiej - 24 maja Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych - 31 maja Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny - maj / czerwiec sobota po uroczystości Wniebowstąpienia Najświętszej Maryi Panny Królowej Apostołów - maj / czerwiec poniedziałek po uroczystości Zesłania Ducha Świętego Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła - czerwiec sobota po uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa Niepokalanego Serca Maryi - 27 czerwca Najświętszej Maryi Panny Nieustającej Pomocy - 16 lipca Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel – Matki Bożej Szkaplerznej - 1 sierpnia Najświętszej Maryi Panny Anielskiej - 5 sierpnia Najświętszej Maryi Panny Śnieżnej - 15 sierpnia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny – Matki Boskiej Zielnej - 22 sierpnia Najświętszej Maryi Panny Królowej - 26 sierpnia Matki Bożej Częstochowskiej - 8 września Narodzenia Najświętszej Maryi Panny – Matki Boskiej Siewnej - 12 września Najświętszego Imienia Maryi - 15 sierpnia Najświętszej Maryi Panny Bolesnej - 7 pażdziernika Najświętszej Maryi Panny Różańcowej - 16 listopada Matki Bożej Ostrobramskiej – Matki Miłosierdzia - 21 listopada Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny - 8 grudnia Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny
|
|
Komentarzy:
0
|
|